Jak oceniamy mijajÄ…cÄ… kadencjÄ™ Sejmiku?


Norbert Krajczy,
przewodniczÄ…cy sejmiku:

To była trudna kadencja, bo tworzyliśmy wszystko od podstaw. Mamy statut, herb, pewne rozwiązania strukturalne i co jest najważniejsze tworzyliśmy to wszystko bez dużych pieniędzy. Były różne zawirowania, które skończyły się nie tak dawno powołaniem nowego zarządu województwa. Poprzedni marszałek Stanisław Jałowiecki był wielkim indywidualistą, miał własne wizje. Muszę przyznać, że w tym nowym zarządzie pracuje się jednak lepiej. Z panem Gallą od początku wspólnie zajmowaliśmy się służbą zdrowia i już wcześniej dobrze nam się współpracowało. . Obecny wojewoda Leszek Pogan jest samorządowcem z dużym stażem i pewne rzeczy widzi inaczej. Przez te cztery lata walczyliśmy o to, żeby oddzielić to co samorządowe, od tego co rządowe. Dopiero pod koniec tej kadencji pewne struktury okrzepły.

Ryszard Zembaczyński, szef klubu radnych PO:

Wygrywają ci, którzy potrafią współpracować, a niestety teoria leżącej drabiny, którą przyjął marszałek Jałowiecki, spowodowała brak porozumienia pomiędzy samorządami, a co za tym idzie brak współpracy. Wszystkie działania były podejmowane autonomicznie bez konsultacji i w konsekwencji zaprzepaszczono mnóstwo szans. W cieniu Urzędu Marszałkowskiego działali radni. Nie było przekazu o tym, co się dzieje na poszczególnych komisjach, a to właśnie w komisjach opracowywane są wszystkie projekty domów , na sesjach natomiast jest konkluzja w formie uchwał. Warto spojrzeć na istotną różnicę, jaka dzieli sejmik samorządowy, który przez ostatnie dwie kadencje sprawował władzę, a sejmik województwa opolskiego, jako prawdziwy oparty na standardach europejskich parlament regionalny. Jest podmiotem w kontaktach międzynarodowych i jest odpowiednikiem władzy, którą kiedyś dzierżył wojewoda, więc różnica jest fundamentalna.

Józef Kotyś,
szef klubu radnych MN:

Klub MN starał się pracować zgodnie na rzecz integracji województwa. Kwestie narodowościowe schodziły na drugi plan. Staraliśmy się podejmować jak najlepsze decyzje, które miały przełożenie na los całego regionu, a nie jedynie mniejszości. Nie udało się uniknąć wielu zawirowań, w tym i zmiany koalicji. Gospodarka Opolszczyzny nie jest może w najlepszej kondycji, ale jest dobrze zarządzana. Niestety, dopóki nie będziemy mieli do dyspozycji większych środków finansowych samorząd wojewódzki będzie przypominał bal marionetek.

Józef Piechota,
szef klubu radnych SLD:

Sejmik I kadencji miał na prawdę trudne zadanie, ponieważ zaczynał wszystko od podstaw. Nie było łatwo sprostać nowym wymaganiom, zwłaszcza kiedy brakowało doświadczenia. Udało się jednak uporządkować sytuacją formalno-prawną i opracować projekt działania. Uchwalono plan rozwoju przestrzennego Opolszczyzny, opracowana została strategia promocji zdrowia i opieki społecznej. Dodam też, że w trakcie tej kadencji cały czas brakowało pieniędzy, a mimo tego udało nam się wytrwać. Dobrze byłoby, gdyby radni byli bardziej zgodni w podejmowaniu decyzji, potrafili odrzucić na bok wzajemne urazy i przekonania polityczne, a skupili się na interesach regionu.

Waldemar Kościelny,
szef klubu radnych AWS:

Najważniejszą rzeczą, którą udało się zrobić jest uchwalenie strategii rozwoju województwa. To, że koalicja została zerwana nie było dobrym posunięciem, szczególnie, że stało się to na kilka miesięcy przed zakończeniem kadencji. Dużo mówiono o nowych pomysłach na uzdrowienie sytuacji, a tymczasem tak naprawdę niewiele się zmieniło Okazuje się, że reformy które rozpoczęła AWS są dobre, a ogólna zła sytuacja w kraju przełożyła się na złą kondycję w regionie. To z kolei odbiło się na naszym klubie, który na początku kadencji liczył 11 radnych, w obecnie zostało 6 osób.

Autor artykułu: not. kacz

Comments are closed.