- Potwierdzam, że zajmujemy się sprawą nyskiego Zgromadzenia Sióstr Elżbietanek – stwierdził Temistokles Brodowski, z CBA. – Wpłynęła do nas informacja od wójta Nowego Targu dotycząca przywrócenia własności nieruchomości. To doniesienie, jak każde, które otrzymujemy, poddaliśmy czynnościom analityczno-informacyjnym. O dalszych działaniach nie informujemy.
Zawiadomienie do CBA trafiło po tym, jak elżbietanki sprzedały niemal 20-hektarową działkę w Łopusznej prywatnemu przedsiębiorcy. Siostry dostały ją po długich staraniach w Komisji Majątkowej, jako rekompensatę za mienie zagrabione przez komunistów.
Komisja przyznała im dodatkowo odszkodowanie – ponad 800 tys. zł. Działkę sprzedały od razu, co wzbudziło podejrzenia władz Nowego Targu.
- Już wcześniej występowaliśmy, bezskutecznie, do skarbu państwa o tę nieruchomość, której użytkownikiem była Stacja Kontroli Odmian w Łopusznej – mówi zastępca wójta Nowego Targu Stanisław Szeliga. – Gminie zależało na kilku hektarach tej dużej działki, gdzie miały powstać obiekty użyteczności publicznej: szkoła i boiska sportowe. Tego oczekiwali mieszkańcy Łopusznej. , którzy zorganizowali zebranie wiejskie i tam właśnie zapadła decyzja o skierowaniu sprawy pod lupę CBA. Zrobiliśmy to na ich prośbę.
Dlaczego wybrano CBA? – Bo nie chcieliśmy spotkać się z zarzutem, że sprawa jest badana lokalnie – wyjaśnia zastępca wójta. – Gmina nie składała elżbietankom oferty kupna, ale tylko dlatego, że nie wiedziała, że skarb państwa im nieruchomość przekazał.
Elżbietanki nie chcą się wypowiadać.
Autor artykułu: Dorota Kłonowska (Radio Opole)