Archive for the ‘Archiwa z Gazety Opolskiej’ Category

Zdradziły ich numery IP

Friday, May 30th, 2008

Dwaj młodzi mężczyźni zostali zatrzymani przez opolskich policjantów w ramach akcji “Irys”, której celem było ujawnienie amatorów dziecięcej pornografii.

W całym kraju policjanci w środę rano weszli równocześnie do 29 mieszkań. W Opolu odwiedzili 20-letniego Jacka Z.

- Funkcjonariusze zabezpieczyli komputer stacjonarny, laptopa, osiem płyt cd i dvd oraz telefon komórkowy – poinformował Maciej Milewski, rzecznik opolskiej policji. – Jacek Z. usłyszał zarzut sprowadzania treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej 15 lat. Teraz grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

W Nysie kryminalni przeszukali mieszkanie 23-latka. Zabezpieczyli 137 płyt cd, 8 dyskietek, 2 dyski wymienne, komputer stacjonarny. Po przesłuchaniu 23-latka zwolniono. Policjanci muszą teraz sprawdzić dokładnie do kogo należał zabezpieczony komputer.

Cała akcja “Irys” zaczęła się w komendzie w Radomiu. Policjanci ustalili kilkadziesiąt adresów IP, z których logowano się na strony z treściami pedofilskimi. Następnie ustalili osoby korzystające z komputerów i adresy.

Autor artykułu: MAN

Skrzyżowanie wraca do ruchu

Friday, May 30th, 2008

Od wczoraj działa już sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Ozimska-Plebiscytowa. Jedna z głównych krzyżówek w mieście powoli wraca do ruchu, po kilkumiesięcznym remoncie. Wczoraj pozasłaniane były jeszcze drogowskazy, a na Plebiscytowej stał zakaz ruchu. Teren wokół niedawnego placu budowy został już uporządkowany. Dzięki modernizacji, ma się znacząco poprawić bezpieczeństwo na krzyżówce. Wcześniej nie było tygodnia, by w tym miejscu nie dochodziło do kolizji czy wypadku.

Autor artykułu: MAN

Posłowie z konkursów

Wednesday, May 28th, 2008

Dwanaścioro uczniów z gimnazjum i liceum otrzymało wczoraj…mandaty poselskie. Wręczył je podczas uroczystego spotkania wojewoda Ryszard Wilczyński.

Młodzi posłowie wezmą udział w XIV sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży w parlamencie RP, która zwyczajowo odbędzie się 1 czerwca z okazji Dnia Dziecka. Będą reprezentować nasze województwo podczas obrad w parlamencie.

Kandydaci na posłów na Sejm RP zostali wyłonieni w konkursie przeprowadzonym w szkołach. Dostali trzy tematy do wyboru i dwa tygodnie czasu na napisanie wypracowania. Wśród laureatów najpopularniejszym tematem było przygotowanie swojego przemówienia poselskiego oraz “Kryteria dla kandydata na posła”.

- Posłem będę już po raz drugi – mówi Katarzyna Jeruszko z LO w Brzegu – Do udziału w konkursie skłoniła mnie ciekawość, chciałam zobaczyć jak wygląda Sejm oraz spotkać prawdziwych posłów. W przyszłości jednak chcę zostać teatrologiem.

- W moim wystąpieniu zajęłam się problemami, które spotykam w gimnazjum – opowiada Karina Szymaniec z Komprachcic. – Czyli narkotykami, alkoholem, ale także kamerami, które ograniczają naszą prywatność w szkolnych murach. Taki monitoring nam się nie podoba.

Nastoletni posłowie muszą pamiętać, by wziąć ze sobą dowód tożsamości, ale także kanapki i napoje. Obiad jest bowiem przewidziany dopiero po zakończeniu sesji parlamentu.

Autor artykułu: Natalia Musiałv

Rusza fala procesów o odszkodowania

Wednesday, May 28th, 2008

Janusz S. z Nysy domaga się od skarbu państwa 10 tys. zł z tytułu zadośćuczynienia za krzywdy i 15 tys. zł odszkodowania za utracone zarobki. S. był działaczem opozycji demokratycznej. Do momentu internowania pracował w ZUP w Nysie jako tokarz, był też zastępcą przewodniczącego Komitetu Zakładowego NSZZ Solidarność. Po wprowadzeniu stanu wojennego spotkały go szykany. Nieznani sprawcy kolportowali na terenie przedsiębiorstwa informacje, że jest UB-ekiem, członkiem PZPR. IPN uznał go za osobę pokrzywdzoną. Na wyrok S. musi poczekać. Sąd zobowiązał go do dostarczenia w ciągu trzech tygodni dokumentów potwierdzających jakie faktycznie zarobki utracił podczas ponad siedmiomiesięcznego internowania. Po zwolnieniu miał problemy ze znalezieniem pracy. Szukał jej u rodziny w Wenezueli.

Drugi z opozycjonistów Edward M. chce 16,1 tys. zł odszkodowania, 15 tys. zł zadośćuczynienia, 840 zł renty jako wyrównania dochodów, jakie by miał, gdyby nie obalał komuny. Deklaruje, że gdy jego sytuacja materialna się poprawi, to wystąpi o jej cofnięcie. Przez trzy miesiące przebywał w Wojskowym Obozie Internowania w Gorzowie Wielkopolskim. Zdaniem prokuratury, która w procesach o odszkodowania reprezentuje skarb państwa, nie było to internowanie, tylko powołanie do wojska. Sąd odroczył sprawę. Zwróci się do WKU w Gorzowie z prośbą o nadesłanie informacji wyjaśniających czy to było internowanie czy powołanie do armii.

Aleksandra M. Domaga się pół miliona złotych za deportację (z przyczyn narodowościowych) na Sybir, gdzie przebywała sześć lat i pięć miesięcy. Prokuratura stoi na stanowisku, że odszkodowanie Aleksandrze M.. się nie należy.

- Przysługuje osobom, które działały na rzecz niepodległego państwa polskiego, a wnioskodawczyni przyznaje, iż takiej działalności nie prowadziła, a w momencie wywiezienia miała trzy lata – mówi prokurator Lidia Sieradzka.

Wyrok w tej sprawie zapadnie w czwartek.

Wnioski trzech mieszkańców Namysłowa, którzy uważają, że byli represjonowani w grudniu 1970 r. brzmią identycznie. Stanisław K., Włodzimierz G. oraz Leon S. chcą po 10 tys. zł za prześladowania polityczne. 16 grudnia 1970 r. zabrano ich z zakładów pracy na komisariat. Wolności byli pozbawieni do 24 grudnia. Sąd zawiesił wszystkie trzy postępowania, bo wnioskodawcy najpierw muszą uzyskać wyroki unieważniające decyzje o prześladowaniu.

Autor artykułu: Maciej T. Nowak

Ujazd, Kielcza: Bo się nie zlustrowali

Wednesday, May 28th, 2008

Janusz Piela i Gabriela Gosztyła do niedawna byli dyrektorami szkół. Piela szefował gimnazjum w Ujeździe, Gosztyła kierowała Zespołem Szkolno-Gimnazjalnym w Kielczy. Mieli oni obowiązek złożyć na ręce kuratora oświaty oświadczenie lustracyjne. Nie złożyli i dlatego stracili stanowiska. – To pierwsze takie przypadki w regionie – mówi wicekurator Leszek Darowski.

Piela nie pogodził się z utratą stanowiska. Założył sprawę w Sądzie Pracy w Strzelcach Opolskich, ponieważ chce, żeby sąd ustalił, czy nadal jest dyrektorem. W jego ocenie nie musiał składać kolejnego oświadczenia lustracyjnego, bowiem kurator nie zwrócił mu oświadczenia, które złożył w 2007 roku. A prawo mówi, że powinno mu być ono zwrócone. Jednak tak się nie stało. Były dyrektor uważał, że skoro oświadczenie do niego nie wróciło, to było to równoznaczne z tym, że obowiązku dopełnił.

Obie placówki są obecnie prowadzone są przez osoby pełniące obowiązki dyrektora. – W momencie gdy dostałem od kuratora oświaty pismo z informacją, że dyrektor Gosztyła nie złożyła oświadczenia lustracyjnego, musiałem powołać kogoś, aby kierował szkołą do końca czerwca – mówi Mariusz Stachowski, burmistrz Zawadzkiego. – Przygotowujemy się do ogłoszenia konkursu.

Podobnie będzie w Ujeździe, gdzie nowy dyrektor gimnazjum będzie wyłoniony najprawdopodobniej w sierpniu. W obu konkursach mogą startować poprzedni dyrektorzy. Niezłożenie na czas oświadczenia lustracyjnego skutkuje utratą stanowiska, ale nie zamyka im drogi do ponownego ubiegania się o tę funkcję.

Autor artykułu: Anna Nowak

Jest pomysł odtworzenia Wojewódzkiego Domu Kultury

Monday, May 26th, 2008

Pojawił się pomysł reaktywowania Wojewódzkiego Domu Kultury. Czy coś z tego wyniknie – nie wiadomo. Projekt musi zostać jednak zaakceptowany przez zarząd i sejmik województwa. Przypomnijmy: na początku lat 90. zlikwidowano istniejący od lat Wojewódzki Dom Kultury. Dziś wszyscy oceniają tę decyzję jako nieprzemyślaną.

– Jako jedyne województwo nie mamy tego typu instytucji. Uważam, że jest to nasza słaba strona – mówi Janusz Wójcik, dyrektor Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Opolu – Szacuję, że straciliśmy przez to nawet 20 milionów złotych. Tyle bowiem mogły wynieść przez tak długi czas dotacje z resortu kultury dla tego rodzaju wojewódzkiej placówki.

W zamyśle Urzędu Marszałkowskiego, WDK miałby koordynować życie kulturalne w województwie.Choćby pilnować, by najważniejsze imprezy nie odbywały się w tym samym czasie, Mógłby też pomagać w organizowaniu przedsięwzięć kulturalnych samorządom i lokalnym stowarzyszeniom. Ważna byłaby również promocja tych wydarzeń w kraju, a także prowadzenie badań statystycznych. na temat kulturalnych potrzeb mieszkańców.

– Moim zdaniem taka instytucja miałaby szansę wzmocnić potencjał kulturalny regionu – opowiada Wójcik – Nie tylko trzymałaby pieczę nad wydarzeniami kulturalnym. Dzięki niej uniknęlibyśmy długiej i żmudnej procedury przyznawania dotacji stowarzyszeniom czy innym organizacjom pozarządowym.

Niestety, trudno na tym etapie rozmów mówić o konkretach: nie wiadomo, ile miałoby kosztować odtworzenie WDK, placówka nie ma też lokalizacji (w dawnej siedzibie WDK działa Radio Opole).

- Z pewnością jednak nakłady byłyby do udźwignięcia dla budżetu województwa – zapewnia Wójcik. – Tym bardziej, że w tym roku kończą się kosztowne inwestycje, takie jak remont i modernizacja Muzeum Śląska Opolskiego. Poza tym WDK otrzymywałby dotacje od ministra kultury, mógłby też ubiegać się o różne granty czy dofinansowanie z innych źródeł.

Wiadomo też, że nie byłby potrzebny nowy budynek na siedzibę, wystarczy raptem kilka pokojów, w których pracowałoby najwyżej kilkanaście dynamicznych osób. W optymistycznej wersji – jeśli samorząd województwa pomysł zaklepie – Wojewódzki Dom Kultury mógłby ruszyć już w 2009 roku.

Wszystko zależy teraz rzecz jasna od decyzji politycznych, jakie będą musieli podjąć radni Sejmiku Wojewódzkiego. Część z nich może być przeciw – w Sejmiku jest lobby opowiadające się za rozwojem placówek w powiatach, niechętne inwestowaniu w placówki wojewódzkie. Widać to było ostatnio przyokazji dyskusji na temat przyszłości opolskich szpitali.

Autor artykułu: Natalia Musiał

Huczne Dni Nysy dla mieszkańców i turystów

Monday, May 26th, 2008

Tysiąc gołębi wypuszczonych w niebo nad nyskim rynkiem, barwny, korowód dzieci, głuchołaskie mażoretki, przejęta orkiestra nyskich “Wiarusów”, setki zaproszonych gości i delegacje miast partnerskich – tak Nysa rozpoczęła swoje trzydniowe święto. Burmistrz Jolanta Barskaklucze do bram miasta przekazała przedszkolakom. I padły sakramentalne słowa: – XV – te Dni Nysy uważam za otwarte.

Imprez było kilkadziesiąt. Te najbardziej masowe odbywały się na stadionie , ale własne turnieje sportowe organizowały szkoły, kajakarze pływali po stawie w parku a przez dwa dni na wyłączonym z ruchu rynku trwał turniej streetballa z udziałem kilkudziesięciu zespołów z Opolszczyzny i ościennych województw. Pod arkadami biblioteki miejskiej prof. Monika Kamińska uczyła dzieci tajników malarstwa, można też było bezkarnie malować chodniki na zamkniętym pasażu przy Krzywoustego. Setki nysan przyszły też na zamkniętą ulicę Kolejową, gdzie przez dwie godziny kilkudziesięciu harleyowców prezentowało swoje maszyny. Imprezę zorganizował nyski Klub Motocykli Dawnych i Ciężkich. Były też uroczyste akcenty nyskiego święta – msza w intencji mieszkańców odprawiona w katedrze oraz specjalna sesja Rady Miejskiej, na której wręczono prestiżowe odznaczenia Zasłużonego dla Ziemi Nyskiej. Otrzymali je: siostra elżbietanka Margarita Cebula , Elina Romińska – była dyrektor muzeum w Nysie, Kazimierz Staszków – regionalista, oraz dbający o nyskie zabytki Józef Rock . Muzeum po raz wtóry przyciągnęło tłumy nysan, organizując SALON 2008 – najbardziej prestiżową wystawę Nyskiej Grupy Artystycznej, na którą specjalne prace przygotowuje kilkudziesięciu najbardziej uznanych artystów. Gratką była loteria – za jedyne 5 zł niektóre z tych dzieł wpadły w ręce szczęściarzy.

Ile osób uczestniczyło w tych atrakcjach? Trudno zliczyć, bo biletowane były jedynie wejściówki na wieczorne koncerty, jakie odbywały się na stadionie Stali. W piątek na Wielką Galę Disco Polo sprzedano 10 tys. biletów, w sobotę aż 18 tys., zapewne za sprawą takich zespołów i wykonawców jak September, Paweł Kukiz czy TSA . Prawdopodobnie około 40 tys. nysan a także osób przyjezdnych łącznie wzięło udział w tegorocznej edycji Dni Nysy. Kolejki po bilety były do końca długie. Janina Janik, dyrektor Nyskiego Domu Kultury, wyjaśniała: prowadziliśmy przedsprzedaż w OMNIBUSIE w rynku, ale i to nie pomogło.

Autor artykułu: Dorota Kłonowska (Radio Opole)

Do Głogówka zjechali byli mieszkańcy

Monday, May 26th, 2008

Do Głogówka zjechali byli mieszkańcy. Spotkanie Głogówczan rozpoczęło się już w czwartek uroczystościami Bożego Ciała, po których przy kościele parafialnym odbył się rodzinny festyn parafialny. – Przygotowaliśmy trzydniową imprezę – podkreśla Bernard Glinka z Głogówka, jeden ze współorganizatorów.

W programie znalazła się też sesja naukowa z udziałem niemieckich historyków, wyspecjalizowanych w dziejach regionu, którzy debatowali w regionalnym muzeum w głogóweckim zamku, rodowej siedzibie grafów Oppersdorffów, która niedawno przeszła w prywatne ręce. Brało w niej udział kilkadziesiąt osób. – To pierwsze takie spotkanie w tym mieście- podkreśla Guenter Hauptstock z Fuldy, rzecznik Głogówczan w Niemczech – W kolejnych latach będziemy się spotykać na przemian, raz w Głogówku, a raz w Fuldzie.

- Nasze miasto objęło patronat nad byłymi mieszkańcami Głodówka, którzy po II wojnie światowej wyjechali do Niemiec – mówi Manfred Ulrich z magistratu miejskiego w Fuldzie – Od kilkunastu lat mamy oficjalne partnerstwo. Mamy szesnaście zaprzyjaźnionych miast, ale najstarszy patronat to ten nad mieszkańcami Głogówka. Pochodzi z roku 1955. Byli mieszkańcy Oberglogau spotykają się w Fuldzie co dwa lata. Rozsyłamy wtedy około tysiąca zaproszeń.

- Także Kościół w Fuldzie bierze udział w idei jednoczenia byłych i obecnych mieszkańców Głogówka – dodaje ksiądz prałat Lucjan Lamza z tamtejszej Fuldy.

Warto przypomnieć, że to w Fuldzie odnaleziono Dzwon Ósmej Godziny, który ufundowali Oppersdorffowie, by codziennie o 8.00 rano bił w intencji konających. Hitlerowcy wywieźli go w celu przetopienia na armaty. Kilka lat temu udało się go sprowadzić do Głogówka.

Autor artykułu: Lukasz Nawara (Radio Opole)

Pijany na kosiarce

Friday, May 23rd, 2008

42-latek nie może narzekać na brak fantazji. We wtorek, o 15.40, jeździł po ulicach Zaodrza kosiarką do trawy. Był kompletnie pijany. We krwi miał prawie 3 promile alkoholu. Swoim zachowaniem wzbudził podejrzenia straży miejskiej, która wezwała policję. Mundurowi zatrzymali kierowcę z fantazją. Przed przesłuchaniem musiał do siebie dojść w izbie zatrzymań. Kosiarkę zabezpieczono i oddano właścicielowi firmy, w której pracował 42-latek.

Mężczyzna straci prawo jazdy i nie będzie mógł na razie prowadzić żadnych pojazdów mechanicznych.

Autor artykułu: MAN

Poszło o flaszkę

Friday, May 23rd, 2008

W Boże Ciało doszło do kolejnej zbrodni w bloku socjalnym przy ul. Kępskiej w Opolu. Zabójstwo miało miejsce w trakcie libacji alkoholowej w jednym z mieszkań, gdzie biesiadowali 55-latek i 71-latek. Mężczyźni pili od wczesnego ranka i najprawdopodobniej pokłócili się o to, kto ma postawić następną flaszkę. Wówczas młodszy poderżnął starszemu gardło. Zwłoki znalazła sąsiadka. Policjanci zatrzymali sprawcę już po dwóch godzinach. Nie mogli jednak z nim porozmawiać, gdyż delikwent był kompletnie pijany. Musi dojść do siebie zanim usłyszy prokuratorskie zarzuty.

Autor artykułu: MAN